Szczyrk - Beskid Śląski jest OK.
Piękne są Beskidy. Jako prawie warszawiak nie doceniałem tych gór. Tak jak wszyscy niemal warszawiacy jechałem do Zakopanego i tam myślałem, że tam chodzą tylko prawdziwi turyści górscy. Nie wiedziałem, że to był tylko snobizm. Góry trzeba umieć podziwiać i trzeba mieć w tych wędrówkach trochę pokory. Teraz jeżdżę z mojej Rawy Mazowieckiej do Szczyrku niemal całą drogę dwupasmówką. Droga jest może świetna, ale w ostatnim roku trochę ustawili tam automatycznych radarów. Teraz mimo fajnej drogi, ciągle się szarpie 110 km i zaraz 70 km pod kilometrze zamiast się rozpędzić, znów 70 km. Bardzo popsuto to możliwość płynnej jazdy na tej drodze zw. gierkówką.
Szczyrk osiągam mniej wiecej o godzine później, niż miało to miejsce jeszcze rok lub dwa lata temu. Teraz nie ma jak jechać, ale na Zakopiec tą słynna zakopianką jest jeszcze gorzej. Biorąc pod uwagę sprawy techniczne związane z dojazdem to i tak wolę Szczyrk. Malowniczo i kondycyjnie Beskid Śląskim jest również dla mnie korzystniejszy.