Karpacz - Kar9
Po Karpaczu oprowadził nas pan Józef, przewodnik sudecki, którego doświadczenie mi naprawdę zaimponowało. Nie chodziliśmy tylko głównymi ulicami Karpacza, ale i bocznymi uliczkami. W każdym miejscu pan Józef miał coś do opowiedzenia, gdyż zna Karpacz jak własną kieszeń. Najwięcej naopowiadał nam o czasach, gdy nasz pensjonat
Karpacz, teraz pięknie odrestaurowany, należał do tzw. funduszu wczasów pracowniczych. Wiele z domów tutaj to prawie sto lat historii, pamiętającej właściciela Niemca. Nasz pensjonat należał kiedyś do zamożnego lekarza internisty, dobrego człowieka, będącego w konflikcie z reżimem Hitlera. Nie wiadomo, co się z nim stało, kiedyś znikł beż wieści, ale jego duch bardzo często pojawia się tuż po północy na szlaku tuż za naszym pensjonatem.
Podobne